• Wpisów:142
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:15
  • Licznik odwiedzin:3 961 / 1870 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Monia:3: Heh ;p prawda, prawda :> Zapraszam do mnie :)
  • awatar DwieStronySwiata: Hej :) Zapraszamy na naszego bloga. Jest nowy ale rozwija się coraz bardziej :) Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Słowo z Twych ust wysuwa się srebrną jaszczurką.
Widzę i tak się boję, że życzę Ci śmierci
Gdyby się okazało, iż gdzie indziej skręci.
Czekam aż w srebrny dzwonek mi się zmieni ucho.

Moja śmierć bezwiednie staje się ironiczna
I z tkliwą drwiną liczy Ci inne metale.
Wybaczysz tę sekundę – godziny wybaczę
Gdy ta jaszczurka Ci się pod sercem rodziła.
 

 
  • awatar czas to morderca: fajne zdjęcie :) +wpadnij do mnie, mam nadzieję,że również coś ci się spodoba, pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Ja mam przyjaciółki, ty masz kolegów. Stoimy otoczeni nimi na każdej przerwie, naprzeciw siebie. Znowu się ignorujemy. Oboje śmiejemy się jak najgłośniej, żeby nikt nie pomyślał, że tak naprawdę wcale się nie cieszymy. Słuchamy ich opowiadań tylko z grzeczności, czystej uprzejmości. Tak naprawdę myślami jesteśmy o całą szerokość korytarza dalej. Patrzymy na siebie. Najpierw tylko zerkamy, czy drugie nie patrzy. W końcu nasze oczy się spotykają. To jest jak magnes, nie potrafimy odwrócić wzroku. Różni się tylko znaczenie tych spojrzeń. Moje znaczy "tęsknię" i "zraniłeś mnie". Twoje "kocham cię, żałuję". Mimo wszystko jednak, zaraz na nowo wczuwamy się w nasze role obcych. Tak szybko, że nawet nie jestem już pewna, czy kilkanaście poprzednich sekund nie było tylko kolejnym wyimaginowanym zdarzeniem. Nie było.
 

 

Nie zamierzam wjebać na twarz pół tony pudru i kilograma malinowego błyszczyku, założyć bluzki, w której będzie mi widać cycki i pozować do zdjęć z miną kaczki. Nigdy nie będę dziwką takiego wymiaru, no wybaczcie. Taki głupi wiek, że ni tu zwierzyć się mamie, ni tu się najebać. Czasem mam ochotę niektórym pogratulować, że potrafią się wpieprzyć i wszystko spieprzyć. Walcząc o osobę którą kochamy odpychamy przyjaciół i zapominamy o całym świecie, ale gdy osoba którą kochamy sama nas ciągle odpycha lecimy do tych o których prędzej sami zapomnieliśmy, czyż to nie parodia?Wspomnienia uświadamiają mi jak bardzo spieprzyłam rzeczywistość. Ta bezsilność, kiedy łzy spływają ci po policzku, a ty nie masz władzy i kontroli, by je zatrzymać.Czasem daje ludziom opcje bycia cholernie blisko.Jeżeli jesteś jednym z nich, nie spieprz tego. I to dziwne, że gdy dwie bliskie sobie osoby pójdą do innej szkoły, nagle kontakt się urywa. Wspólni znajomi, odwalanie z nią, nagle wszystko staje się jakby tego nigdy nie było. Coraz bardziej różne od siebie osoby. I miej mnie w dupie. Nie odzywaj się. Nie odpisuj na moje wiadomości. Nie musisz na mnie nawet patrzeć,czy chociażby przelotnie dotykać. Do niczego nie zmuszam, ale potem nie waż się prosić o szansę. Na miłość trzeba zasłużyć. Spójrz za siebie i zobacz ile rzeczy spieprzyło się, ze zwykłej przyzwoitości. Chciałbym móc wejść do twoich myśli, potem wyjść i spytać co naprawdę myślisz.Oby nigdy nie zabrakło Ci czasu, by okazać uczucia.
 

 

- Kto tam?
- Nadzieja.
- Po co wra­całaś? Mówiłam prze­cież, że jes­teś głupia!
- Nie mogłam Cię tak zostawić.
- Idź so­bie! Już nie chcę być naiwna!
- Nie możesz się mnie poz­być. Jes­tem częścią Ciebie.
 

 

Odejdę w zapomnienie, jeśli chcesz ? Jak kropla deszczu, która ledwie opada na ziemię...przestanę istnieć. Samej siebie stanę się...tylko cieniem. Dziś jestem jak te letnie motyle, życie darowane jednym tchnieniem wiosny... pięknem zauroczeniena...chwilę.
 

 

Cierpię na arytmię uczucia. Mam stwardnienie rozsianie emocji. I nieuleczalną wiarę, że kiedyś mi to minie.
 

 

Je­tem zapalniczką, mam w sobie ogień.
Lecz nie zapłonę póki ręce jego nie dotkną mnie obie.
 

 

Szu­kając szczęścia pot­knęłaś się o mnie.
Przepraszam.
Zdarte kolana się zagoją.
A i z czasem białe plamy będą niewidoczne.
Twoje potknięcie zostawi i tak ślad na mojej wrażliwej skórze.
 

 

Uprzątnę cały ten brud
I będę udawała, że to nie bolało
Jesteś tanią i ohydną podróbą
A ja jestem tą, której nie udało ci się złamać.
 

 



Tak, będę wredną suką. Będę uśmiechać się drwiąco, rzucać pełne pewności siebie spojrzenia, będę błyskać inteligencją i mówić wszystkim w oczy to, co o nich myślę. Nie będę się przejmować ich opinią, gdyż wystarczy mi, że wiem czego mogę się sama po sobie spodziewać. A nocami będę płakać oglądając Twoje zdjęcia i pytając Boga, w którego nawet nie wierzę, co takiego miałeś w sobie? Ty, zwyczajny chłopak, przy którym mogłabym wieść co najwyżej długie i spokojne życie.